mucha_jacek-skowronski-99901636713_978-83-62465-10-1_600

„Mucha”, Jacek Skowroński – recenzja.

Kiedyś sądziłem, że strzelaniny występują tylko w filmach, afery w polityce, a przestępczość zorganizowana  w Ameryce. Uważałem, że tajne akcje na miarę Jamesa Bonda dzieją się na małym ekranie, mafia to tylko przykrywka dla nieudolnej policji, a mistyfikacje na miarę „Czeskiego snu” nadają się tylko na film dokumentalny. Moje poglądy zaczęły się jednak diametralnie zmieniać, odkąd w Polsce pojawiły się takie sytuacje, jak zabójstwo Krzysztofa Olewnika czy książki „Był sobie złodziej” i wreszcie – „Mucha”.

Dlaczego wspomniałem o tym wszystkim? Ano dlatego, że porwanie i śmierć syna płockiego przedsiębiorcy są równie realistyczne (w swojej nierealistyczności), jak historie opisane w obydwu, przytoczonych książkach, których autorem jest Jacek Skowroński.

O pierwszej powieści, debiucie autora, pisano już dużo. W zasadzie – nie licząc okładki – odniosła spory sukces. Została przyjęta z uznaniem, a kilka tygodni temu pisarzowi „urodziła się Mucha”.

Główny bohater, Apoloniusz był zwykłym, lekko znudzonym agentem ubezpieczeniowym. Do momentu, w którym stał się świadkiem zabójstwa. Wszystko (pomijając śmierć człowieka, oczywiście…) byłoby w porządku – bohater może poradziłby sobie z wyrzutami sumienia – gdyby nie to, że oprawcy zobaczyli go i postanowili pozbyć się niewygodnego świadka.

Jak się okazało „niewygodny” to o wiele za delikatne określenie. Szczur zamknięty w pułapce, zaczyna gryźć…

Główny bohater wpada w perturbacje i zaczyna uciekać przed Muchą, znanym gangsterem Konradem Z. Pogoń, nie tyle wartka, ile zaskakująca, w końcu przeradza się w inteligentną walkę. No, przynajmniej z jednej strony. Do końca czytelnik jest trzymany w napięciu, a wszystkie założenia możliwego finiszu, co chwila biorą w łeb.

Największym atutem, oprócz nietuzinkowej historii, która charakteryzuje książkę jako innowacyjny kryminał (zabójca znany, zbrodnia wykryta, detektywa nie ma, to co tu robić?), jest język. Jacek Skowroński to zawodowy literacki szermierz. Potrafi ugodzić w czułe punkty, wywołać uśmiech, włada słowami szybko i z DOZĄ niezadufanego intelektu. W mgnieniu oka przekręcałem kolejne strony powieści i żadna nie okazała się nudna.

Apoloniusz i pozostali bohaterowie, jakich spotykamy podczas lektury, są niemal namacalnie żywi. A plejada postaci jest ogromna: gangsterzy, żule, kobiety z innej epoki, przyjaciele żyjący w „swoim świecie”, agenci i agentki specjalne. Autor znalazł prawdopodobnie złoty środek zastosowania opisów, przemyśleń, dygresji i dialogów, ponieważ wszystkiego jest tyle, ile być powinno. W dodatku kolejną dobrze dobraną proporcją jest ilość stron – trzysta odpowiednio zakrapianych (dosłownie i w przenośni) kartek historii.

Kryminał z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim, nie tylko miłośnikom gatunku. W powieści pojawiają się różnorodne wątki i postacie, więc każdy znajdzie coś dla siebie: romans, miłość, akcję, obyczaj, może i nutkę filozofii. Jednak „Mucha” to przede wszystkim opowieść o pechu, z rodzaju tych, których sami nigdy nie chcielibyśmy mieć, ale z uśmiechem na ustach i zaciekawieniem o nich czytamy.

 

Autor: Jacek Skowroński

Tytuł: Mucha

Data wydania: 22 października 2010

Wydawnictwo: Oficynka

Pozostałe dane: Format: 124×194
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-62465-10-1
Cena det. 29,90 zł

 

Piotr Sender

Share and Enjoy:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *